Relacja PGA Poznań Game Arena 2019.

Cyberpunk na PGA 2019. Megarelacja z targów gier w Poznaniu. Byliśmy, oceniamy tytuły z branży i rozmawiamy z CD Projekt Red.

W tym roku nasza redakcja zanurzyła się w odmęty jednej z największych imprez growych na świecie. Poznań Game Arena.

            PGA to trzydniowy growy event. Mieliśmy okazję zwiedzić 10 pawilonów, 1500 stanowisk gier, odbyliśmy setki rozmów z twórcami, widzieliśmy nowego Cyberpunka, braliśmy udział w turnieju Csa i biliśmy brawo zwycięskim cosplayerom.

Gry

            Zacznijmy od tego co najważniejsze dla nas graczy czyli od stanowisk z grami. Tutaj było bardzo ciekawie. Szczególnie silna była tegoroczna wystawa „indyczków”*, która od razu przykuła naszą uwagę. Od bardzo małych tytułów tworzonych przez dwóch twórców pokroju Cathedral 3D, poprzez na prawdę rozbudowane tytuł jak Terminal Protocol czy Gloria Victis. Ciekawostką jest fakt, że studia te tworzą w 80% przypadków na Unity (są to zawsze małe studia, ale każdy miał własne stoisko a więc znów z tej okazji zachęcamy do przeczytania naszego poradnika Unity).

            Byliśmy na pokazie dema Cyberpunka, niestety nie można była nagrywać, a prowadzący Paweł Burza, nie chciał zdradzić w trakcie rozmowy ze mną nic a nic na temat gry. To co udało się wywnioskować podczas dema cieszy i niepokoii jednocześnie, wkrótce pojawi się u nas na ten temat artykuł więc pamiętajcie by nas obserwować aby się dowiedzieć najnowszych newsów.

            Ciekawiły również symulatory i gry rodzinne. Nintendo pokazał swój nowy kontroler – Nintendo Fit Ring Adventure. Kontroler był w formie koła i mógł służyć jako kierownica, przedłużenie rąk, itp. Bawiły się świetnie dzieci jak i rodzice jednak po za tym grupa docelowa jest wąska. Euro Truck Symulator pokazał za to swojego „tira”. Wchodziło się do specjalnego stanowiska, który udawał jazdę faktycznym samochodem ciężarowym, cieszyło się to ogromnym zainteresowaniem co ciekawe także wśród kobiet. (Ogromnym zaskoczeniem był ich na prawdę spory udział, gdyż widać, że rynek się zmienia). Taka symulacja jak symulator pszczoły ogromnie mnie zaskoczyły, ale najbardziej chyba House Flipper (symulacja remontu, malowania ścian i rozbijania murów) w wersji VR! (Swoją drogą mam nadzieję, że twórcy wprowadzą specjalny kontroler-wiertarkę i moi sąsiędzi nie będą już w każdą niedzielę cieszyć się tym iście ciekawym hobby w rzeczywistości ).

            Mamy dla was w przygotowaniu na prawdę dużo tytułów do pokazania, ale muszę wam się do czegoś przyznać. Byli u nas w kraju również wydawcy z Chin, chciałem dla was odkryć ten kawałek świata i porozmawiać o ich tytułach, więc zapytałem.

  • Can you tell me something about  your game? (Coś o waszej grze?)
  • –       我不会说英语
  • ?
  • ?

Cóż… próbowałem.

Występy i atrakcje

            Jeżeli chodzi o występy tego też było sporo. Co chwila odbywał się jakiś konkurs, Cs, LoL (swoją drogą jeżeli chcielibyście kiedyś wystąpić w takich konkursach warto przeczytać nasz artykuł o aplikacjach do gier rankingowych). Konkursy organizowali też LG, Xcom i różni inni dystrybutorzy sprzętu. Ludzie wracali ze słuchawkami, myszkami, i ogólnie dobrym humorem.

            Miło słuchało się ludzi z branży. Mieliśmy okazję posłuchać przedstawicieli CD action o pracy w branży gier (kiedyś na pewno napiszemy wam o tym poradnik bo jest arcy ciekawy temat!). Pasha Biceps udzielił obszernego Q&A na pytania (muszę tutaj wam po marudzić. Spotykacie swojego idola, uwielbiacie gościa, dostajecie mikrofon do ręki i możecie go zapytać o co tylko chcecie, być może to wasza jedyna szansa. O co zapytalibyście tak osobę? Jak doszła do sukcesu? Poprosicie o autograf? O radę na życie? Cóż… kolega stojący obok spytał o obwód maksymalny bicepsa).

Byli także Youtuberzy, ale z racji małego związku z grami nie słuchałem koncertu Czuuxa (nie jestem pewny czy żałuję bardzo takiej decyzji, czy ktoś z naszych czytelników był i coś opowie?).

Po za tym cosplayerzy z nimi bywało różnie. Niektóre stroje na prawdę zapierały dech w piersi, pokroju tych z LoLa, jak Rakan i Xayach, albo Ashe. Natomiast były też mniej profesjonalne (mniej profesjonalne to było najbardziej dyplomatyczne słowo jakie wymyśliłem, żeby to opisać). Strój człowieka kartonu o ile dość prosty to już strój różowej księżniczki w krótkiej miniówce i koszulce odsłaniającej brzuch w wykonaniu 30 letniego wysokiego jegomościa już robił wrażenie. Odwagi nie odmówił w każdym razie nikt.

Z mniej efektywnych rzeczy stoiska z na prawdę dobrym jedzeniem (chociaż trochę drogim), za to kolejki przypominały najlepsze lata PRL, oczywiście jednak i tak były mniejsze niż trzy godzinna kolejka do Cyberpunka.

Klimat i zapraszamy do czytania

            Jeżeli ktoś z was nie był jeszcze na PGA, to musicie jechać za rok! Na prawdę, klimat był świetny, ludzie się uśmiechali, bawili, nikt nikogo nie oceniał łącznie ze wspomnianą różową księżniczką. No i tony gier, które właśnie dla was oceniamy. Odwiedzajcie nas codziennie bo w nasze ręce wpadły tytuły, które nawet nie są dostępne w przedsprzedaży!

            Szukajcie artykułów oznaczonych na samym początku – PGA – na mamkomputer.info

*indyk/indyczek to popularna w Polsce nazwa małych gier tzw. Indie games.

Podziel się wiedzą z innymi

Komentarz do postu