Adventures of Flig – trzy w jednym?

Granie ciągle w to samo jest dla Ciebie nudne? Co powiesz na grę, w której zagrasz w… trzy gry? Przed nami produkcja, która oferuje trzy zupełnie różne od siebie mini gry. Wszystko to podane jest w cudownej panierce fabularnej… Czyżby? Przekonajmy się!

Mamy do czynienia z największą produkcją malutkiego, niezależnego studia Rad Brothers. Jak nazwa wskazuje, członkami są dwaj bracia, którzy pochodzą ze wschodu. Adventures of Flig to nowa gra, gdyż swoją premierę na Androida miała 26.07. Urządzenia z iOS i Windows nadal czekają… jednak czy warto?

 

Adventures of Flig – trzy w jednym? Recenzja gry.
Ocal swoją ukochaną!

 

 

Aż trzy gry?

 

Dokładnie tak. Mamy do czynienia z:

  • Jazdą w wagoniku po torach. Są trzy ścieżki, musimy unikać przeszkód, zbierać skrzynki i punkty. Rozgrywka nie jest nużąca ani długa. Co prawda, często spotkamy się ze zbyt późną reakcją gry na nasz ruch i niesprawiedliwe spotkania z przeszkodami, jednak mimo wszystko powinniśmy mile spędzić minutę lub dwie;
  • Przechodzimy go poprzez ruszanie swojego urządzenia mobilnego. Stworek będzie się staczać i lecieć tam, gdzie byśmy tego chcieli. Osobiście nie spotkałem się z tego typu wykorzystaniem orientacji telefonu. Zostałem pozytywnie zaskoczony. Adventures of Flig reagowało poprawnie na moje ruchy i wszystko przebiegało zgodnie z moim zamiarem. Przyjemnie było posiedzieć kilkanaście sekund i pograć… Tak, tylko tyle. Mniej więcej tak krótko trwa przejście jednej planszy (późniejsze etapy mogą wymagać odrobinę więcej czasu). Na następną musimy sobie zasłużyć poprzez przejście do następnego rozdziału;
  • Air Hockey’em. Brzmi super? Niestety nie miałem do czynienia z gorzej zrobioną grą tego typu. Mamy aż 40 przeciwników! Hura! Szkoda, że pokonywanie ich to istna mordęga. Nasz „grzybek” nie reaguje na nasze komendy w dobry sposób. Przeciągając palcem po ekranie wielokrotnie będziemy się denerwować, że nasza postać jest bardzo wolna. Jeszcze gorszy jest krążek, którego prędkość można porównać do przeciągającego się leniwca. Gramy do siedmiu zdobytych goli. Rozgrywka może dłużyć się do kilku lub nawet kilkunastu minut. Po tym czasie prawdopodobnie wypadnie nam krążek z mapy i będziemy musieli zacząć od początku. Przy dużym szczęściu pokonamy rywala, jednak wątpliwym jest, że będzie to dobra zabawa. Czym różnią się przeciwnicy? Każdy z nich rzuca w nas innym typem broni, z którego my będziemy korzystać po pokonaniu go. Mamy już jakąś „przeszkadzajkę” i chemy jej użyć? Musimy puścić nasze narzędzie do gry w Air Hockey’a i kliknąć na przeciwniku. Jeżeli trafimy, ogłuszymy go na około sekundę. Z doświadczenia wiem, że używanie tego ekwipunku nie przynosi wiele korzyści, a często tracimy gola po utracie kontroli nad naszym bohaterem.

 

Adventures of Flig – trzy w jednym? Recenzja gry.
Przygody zielonego stworka!

 

 

Fabuła o zielonych muchach bez skrzydeł?

 

Możecie się śmiać, ale mnie historia zaintrygowała. Początek gry raczy nas filmikiem, w którym tytułowy Flig był na spacerze ze swoją ukochaną. Ową bezbronną istotkę porywa zły, biały pająk, który ucieka z naszą wybranką serca. Naszym zadaniem jest przebrnąć przez drogę pełną niebezpieczeństw i pokonywać rywali… w grze w Ice Hockey? No dobrze, końcówka nie wypada najlepiej. Mimo wszystko grafika, kolory i dźwięki, powodują, że można poczuć się jak przy oglądaniu kreskówki. Po każdym rozdziale mamy krótkie filmiki, jednak ich długość wypada bardzo słabo w porównaniu do tego, jak długo trzeba namęczyć się w granie w Ice Hockey, aby ich uświadczyć.

 

Adventures of Flig – trzy w jednym? Recenzja gry.

Gra nie wymaga stałego połączenia z Internetem. Wyjątkiem jest pierwsze włączenie, które zajmuje co najmniej kilka minut. Wtedy pobiorą się wszystkie potrzebne pliki i już będziemy mogli cieszyć się (miejmy nadzieję) rozgrywką.

 

Gdybym musiał komuś polecić Adventures of Flig, byliby to bardzo młodzi gracze. Prawodobnie zielona, inwalidzka mucha zainteresuje dzieci w wieku wczesnej szkoły podstawowej. Zainteresowanie może szybko minąć, gdy przekonają się, że Ice Hockey dominuje pozostałe dwa tryby i wcale nie jest satysfakcjonujący. Mimo wszystko może znajdzie się ktoś, komu przypadnie to do gustu i będzie czerpać radość z pchania ślimaczego krążka.

 

Ocena: 2/10

+ interesujący labirynt i zjadliwa gra w kolejkę;

+ można grać w podróży, gdyż nie ma wymaganego dostępu do Internetu;

– źle zaprogramowana, np. w Ice Hockey krążek potrafi wylecieć z planszy;

– nudna, nużąca gra w Ice Hockey (głównie za sprawą wolnego krążka);

– nie jest warta wydania pieniędzy;

– zły stosunek długości mini gier: jedna jazda kolejką (minutka) do trzech gier w Ice Hockey (nawet do kilkudziesięciu minut) i jednego labiryntu (do kilkudziesięciu sekund);

– brak dużej różnorodności.

 

Kup Adventures of Flig na Android

https://play.google.com/store/apps/details?id=org.rad.fligpaid

* Wszystkie zdjęcia pochodzą z Google Play

Podziel się wiedzą z innymi

Komentarz do postu